Marka osobista – nosisz ją w sobie. Tak mogłabym sparafrazować Natalię Kukulską na użytek tego tekstu. Bo markę osobistą każdy już jakąś ma. Jeśli nie zarządzasz nią świadomie, to żyje ona swoim życiem. Lepiej więc zabrać się za to, jak chcesz być postrzegany przez otoczenie.

O strategicznym podejściu do personal brandingu pisałam już w tekście Strategia marki osobistej, czyli jak zabrać się za personal branding. Tym razem wejdziemy w szczegół – pokażę ci schematy i narzędzia, które warto wykorzystać planując strategię marki i komunikacji samego siebie.

Nie wymyślaj siebie na nowo

10 kroków – moim zdaniem tyle trzeba, by zbudować markę osobistą. Przez wszystkie z nich przeszłam ostatnio z uczestnikami mojego szkolenia w ramach WroBlog: Twój blog jako marka. Cieszę się, że mogłam poruszyć ten temat pod koniec roku kalendarzowego, bo to doskonały moment na refleksję i zaplanowanie działań na przyszły rok.

Prezentacja, którą za chwilę zobaczysz, skupia się na budowaniu spójnej marki osobistej w blogosferze, ale nie oznacza to, że ktoś, kto chce poprawić swój personal branding by zdobyć lepszą pracę, niczego z tej prezentacji dla siebie nie wyniesie. Wręcz przeciwnie.

Co więcej, moim zdaniem zbudowanie marki osobistej nie różni się niczym od tego, jak buduje się markę dla produktów czy usług. Proces i elementy, które musisz sobie wypracować, są takie same. Tylko, że marki osobistej nie powinno się kreować. Wymyślać. Ona ma naturalnie wypływać z ciebie. Marka osobista musi być autentyczna. Jeśli będziesz grać kogoś, kim nie jesteś, prędzej czy później zapomnisz się i prawda wyjdzie na jaw. Personal branding to nie kreowanie fasady, a odkrywanie tego, co lubisz robić, w czym jesteś dobry i co możesz dać innym.

Potraktuj swój blog jak biznes

Blogowanie często zaczyna się od zajawki i od tego, że chcesz o czymś pisać. Nie ma celu, nie ma strategii. O problemach, jakie to za sobą niesie, pisała u siebie ostatnio Beata z bloga Vademecum Blogera. Poruszyła bardzo istotny temat: bez określonego celu dla blogowej działalności trudno jest gdziekolwiek dojść… bo nie wie się, gdzie ta droga ma prowadzić.

Dlatego dla rozwoju tak ważna jest strategia. Przemyślenie tego, co robisz, po co robisz, dla kogo robisz
i co chcesz tym osiągnąć
. A potem konsekwentne trzymanie się obranego kierunku.

Kiedy patrzysz na blog jak na biznes, on staje się dla ciebie biznesem. Potraktuj go tak, jak swoją małą firmę. To, co sprzedajesz, powinno być spójne z tym, komu sprzedajesz, w jakim opakowaniu i jak to promujesz, prawda? Pomyśl o tym, że chcesz sprzedać siebie swoim czytelnikom. Nie ma w tym nic złego.

Przeskocz wizerunkową lukę

Najpierw musisz wsłuchać się w samego siebie – co ty chcesz robić, co unikalnego możesz wnieść do życia innych ludzi – a następnie wsłuchać się w czytelników, innych ludzi – czego oni potrzebują i poszukują w internecie. A później idź na kompromis. Spotkajcie się w połowie drogi.

Zdiagnozuj to, jaki masz wizerunek dziś i porównaj go z tym, kim chcesz się stać w oczach twoich odbiorców.
Na pewno zobaczysz lukę. Może małą szczelinę. A może wielką przepaść. Planując działania na swoim blogu, będziesz próbował ją przeskoczyć. Dążyć do swojego celu.

Powtarzaj to, z czym chcesz, żeby ludzie cię kojarzyli. Dzięki temu ludzie będą wiedzieli, kim jesteś i czym się zajmujesz.

Na zbudowanie własnej marki osobistej potrzebujesz czasu, cierpliwości i sumienności.

Zacznij od obejrzenia mojej prezentacji, która przeprowadzi cię przez cały proces tworzenia marki osobistej, a później zabierz się do pracy. Powodzenia!

  • Ale porządna dawka wiedzy! Przeklikałam się przez slajdy i… nasunęła mi się moja historia. U mnie ważne są lęki oraz brak pewności siebie. Długo zwlekałam z podjęciem decyzji o założeniu bloga, ponieważ uważałam, że nie mam nic do zaoferowania społeczeństwu. Wiedziałam oczywiście, w czym jestem dobra, co mnie napędza, jaką mam wiedzę, ale po prostu nie byłam zbyt pewna siebie + uważałam, że wielu jest takich jak ja. Z kolei lęki to obawa przed tym, że ktoś mi napisze, że się na kimś wzoruję, że nie jestem sobą. Do dzisiaj tak mam, że niektóre moje teksty wygładzam pod użytkownika (np. na Facebooku), ale prawdą jest, że jestem kobietą dość wulgarną i dosadną i jak czytam niektóre ugrzecznione wpisy, to czuję, że to nie ja. I tu się boję, że ktoś mi powie, że jestem wulgarna, bo, nie wiem, Kominek taki był i chcę lecieć na tym flow.

    Codziennie walczę z tym brakiem pewności siebie i swoimi lękami. Cały czas powtarzam sobie, że mam być przede wszystkim autentyczna – jak czegoś nie wiem, przyznaję się do tego. Jak coś chcę napisać w taki czy inny sposób – tak to piszę. I właśnie w taki sposób prowadzę swoją komunikację, takie komunikaty wysyłam na zewnątrz.

    Swoją markę osobistą, którą kreuję, a która jest w powijakach, kieruję głównie do firm poszukujących skutecznego copywritera, ale przy tym dzielę się wiedzą z tej branży z innymi. Nie poświęcam jej jeszcze tyle uwagi i czasu, ile powinnam, ale codziennie staram się jakąś cegiełkę dołożyć.

    Twój blog zapisuję do ulubionych :) Bardzo mądre rzeczy piszesz :)

  • Herlifestyle.pl

    Bardzo przydatne wpisy, śledzę jeden po drugim i wiem, że wrócę :)