Spróbowałbyś zbudować dom bez fundamentów? Raczej nie. A wiele osób próbuje właśnie zrobić coś takiego, pracując nad swoją marką osobistą.

Gdy mowa jest o personal brandingu tudzież budowaniu marki osobistej/marki blogera, często mam wrażenie, że niestety ślizgamy się po powierzchni i nie dotykamy sedna tematu. Zbyt często mówimy o taktykach i egzekucji, a za rzadko o strategii.

Dwa najczęstsze błędy w postrzeganiu personal brandingu to sprowadzanie go do:

1. Content marketingu, czyli prowadzenia bloga i komunikacji w mediach społecznościowych, udzielania wskazówek dotyczących warsztatu tworzenia i dystrybucji treści.

2. Dbania o to, co wpływa na pierwsze wrażenie – wygląd człowieka lub jego bloga, staranny makijaż i fryzura czy identyfikacja wizualna, doklejanie sobie ładnej i przyciągającej uwagę kokardy.

Oba te obszary są związane z personal brandingiem, ale nie powinny być punktem wyjścia. Bo punktem wyjścia powinieneś być ty sam, skoro to ty masz być marką.

Ale zacznijmy od początku.

Po co budować swoją markę osobistą?

Marka osobista to zestaw skojarzeń i wrażeń w głowach i sercach ludzi, wspomnień i wcześniejszych doświadczeń, które im zafundowałeś. Jest tym, co o tobie mówią i myślą ludzie, z którymi masz jakiś kontakt. Każdy z nas ma markę, ale tylko nieliczni nią zarządzają. I to oni osiągają to, czego chcą.

Marka osobista buduje twoją reputację, wpływa na twój wizerunek, relacje i całe życie. Dobra marka osobista jest pożądana, wartościowa, wiarygodna, unikalna i niezastąpiona. Dbanie o swoją markę osobistą to skuteczne konkurowanie własną unikalnością.

Znam wiele osób, które do swojego życia podchodzą spontanicznie. Nie planują i żyją z dnia na dzień. Jeśli ty też jesteś taką osobą, to zbudowanie swojej marki może być dla ciebie trudniejsze. Stworzenie silnej marki wymaga cierpliwości, konsekwencji i czasu.

W budowaniu marki osobistej chodzi o długofalowe cele, które chcesz zrealizować – np. zostać cenionym ekspertem w jakiejś dziedzinie lub założyć biznes oparty o markę osobistą.

Jak widać, marki osobistej nie tworzy się dla lansu. Nie chodzi o to, by stać się sławnym na chwilę, ale o to, by przekonać ludzi, że jesteś wartościowy i jedyny w swoim rodzaju.

Jak stworzyć markę osobistą?

Tak samo, jak każdą inną markę. Proces strategiczny jest bardzo podobny – tylko twój „produkt” może być póki co dość rozmyty, jeśli chodzi o jego wyróżniki. Musisz go lepiej poznać. Tak, samego siebie.

Marka osobista wynika z samoświadomości. Z dokładnego poznania samego siebie i przemyślenia, na czym ci zależy i o co ci chodzi. Zastanów się nad wartościami, które wyznajesz i którymi kierujesz się w życiu. Nad celem, do którego zmierzasz. Nad swoimi unikalnymi cechami i umiejętnościami.

Zarządzać swoją marką, to zarządzać sobą. Określić siebie, swoją tożsamość. To działanie na głębinach osobowości, a nie na powierzchni. Wymaga czasu i poświęcenia sobie samemu uwagi, ale też spojrzenia na siebie oczami innych.

Zapytaj osoby, które cię znają, z czym im się kojarzysz i czego gwarancją jesteś. Sprawdź, co Google wypluwa na twoje nazwisko i jaki portret twojej osoby można skonstruować na podstawie tego, co jest dostępne w sieci. Zrób sobie analizę SWOT i zadaj odpowiednio mocne pytania. O tym, jak wiele może dać trafne pytanie i jak je zadawać, przeczytasz w tym tekście.

Ten etap jest najważniejszy. Jeśli nie poznasz samego siebie i nie zdefiniujesz, na czym polega twoja wyjątkowość, inni tym bardziej tego nie odkryją, bo im tego nie zakomunikujesz.

Proces budowania marki osobistej

Kiedy już poświęcisz czas na poznanie siebie, sformułuj swoją wizję (idealna sytuacja, do której dążysz), misję (na czym polega twoja unikalna propozycja wartości, po co istniejesz) i wartości (co jest dla ciebie najważniejsze w życiu).

Później zdefiniuj jasny cel. Realny, ale motywujący. Określ go w miejscu i czasie, daj sobie deadline.

Następnie przychodzi czas na analizę konkurencji i ustalenie benchmarków (osób, które osiągnęły podobny cel do twojego i będą stanowić dla ciebie inspirację). Jeśli tworzenie marki to sztuka wyróżniania się z tłumu, to powinieneś wiedzieć, kto jest tym tłumem. Rozpoznanie konkurencji ma cię też powstrzymać przed próbą jej nieświadomego kopiowania.

Ustalenie konkurencji może być dla ciebie mobilizujące, choć dla wielu ściganie się z samym sobą to też spore wyzwanie.

Kolejny etap to określenie grupy docelowej. Do kogo kierujesz swoją unikalną ofertę? W czyich oczach chcesz się przeglądać? Zamiast nic nieznaczącego stwierdzenia „kobiety i mężczyźni w wieku 25-40 lat”, zbuduj persony. Nakreśl portrety osób, które chciałbyś mieć po drugiej stronie. Co robią, czym się zajmują, z czym mają problem, co mają dzięki tobie osiągnąć.

Jako kolejny następuje crème de la crème budowy marki osobistej. Już wszystko wiesz. Masz długie notatki. Teraz czas to wszystko skondensować. Określić pozycjonowanie (twoje miejsce na rynku, biorąc pod uwagę to, kim jesteś i które miejsca już są zajęte) i sformułować esencję marki, czyli zamknąć w kilku obrazowych słowach to, co stanowi największą obietnicę twojej marki, jej kwintesencję i kropkę nad i.

Możesz przygotować sobie dodatkowo półminutowy elevator pitch. Nigdy nie wiesz, kogo przypadkiem możesz spotkać i będziesz chciał przedstawić siebie w jak najlepszym świetle lub musiał odpowiedzieć na to łatwe/trudne pytanie: opowiedz coś o sobie.

Jeśli chcesz, możesz także przygotować coś, co nazywam Brand is/isn’t. Stwórz sobie tabelę/grafikę/dwa koła symbolizujące przeciwstawne światy i wylistuj to, czym twoja marka jest i czym nie jest. Unikniesz dzięki temu ryzyka komunikowania czegoś, co jest sprzeczne z ideą twojej marki.

Strategia komunikacji

Dopiero teraz doszliśmy do punktu, od którego wiele osób zaczyna pracę nad swoją marką – strategii komunikacji. Gdy już wiesz wszystko o swojej marce, teraz możesz ustalić, jak będziesz ją komunikować. Możesz określić kluczowe komunikaty na swój temat (np. Paweł Tkaczyk zawsze mówi, że zarabia na życie opowiadaniem historii) i język, jakim będziesz się posługiwać. Marka to efekt twojej komunikacji z ludźmi. Zepsujesz go, jeśli będziesz używać niezrozumiałych słów. W ten sposób nie buduje się autorytetu.

O strategii komunikacji, założeniach content marketingowych i dystrybucji w social mediach można napisać osobny tekst (i zrobię to w najbliższym czasie), więc teraz przypomnę tylko, że komunikacja powinna być zintegrowana, spójna, obecna tam, gdzie przebywa grupa docelowa, dopasowana do medium i jego możliwości (pamiętaj, medium is the message).

Nie zbudujesz marki, jeśli zaniedbasz komunikację. Ale sama komunikacja, bez wcześniejszego, gruntownego przygotowania, niekoniecznie będzie skuteczna.

Do realizacji!

Wiesz, jaka jest twoja marka. Wiesz, jak ją komunikować. Teraz pora na stworzenie planu działania. Jeśli prowadzisz blog, to może być np. harmonogram wpisów, które pomogą budować twoją markę. To może być lista kolejnych kroków, które musisz wykonać, żeby wystąpić na branżowej konferencji.

Przystąp do realizacji i bądź konsekwentny wobec tego, co sobie zaplanowałeś. Działaj zgodnie ze swoją strategią. I bądź cierpliwy. Nie od razu Rzym zbudowano.

Mierz swoje efekty. Jeśli na początku ustaliłeś, że twoim celem jest budowa marki eksperta, to policz ile razy ktoś prosił cię o zdanie lub opinię w temacie, w którym się specjalizujesz. Ile razy byłeś cytowany. Jak często ktoś przekazywał ci wyrazy uznania. Licz takie rzeczy, nie lajki i retweety.

Notuj i świętuj swoje sukcesy. Ucz się na ich podstawie i wprowadzaj zmiany do swojego postępowania. Strategia to długoterminowy plan, który czasem wymaga weryfikacji i redefinicji.

Pamiętaj jeszcze: pasja rodzi profesjonalizm. Osoba, która pracuje nad swoją marką, jest świadoma samej siebie. Postępuje konsekwentnie i wie, dokąd zmierza. Jest odważna i nie musi podobać się wszystkim. Posiada spory zasób wiedzy i chętnie dzieli się nią z innymi, uczy i inspiruje. Dostarcza innym jakąś wartość. Jest autentyczna i żyje swoją pasją. Wzbudza zaufanie i wiarygodność. Podąża własną, wyjątkową drogą, a nie ścieżkami wydeptanymi przez innych. Jest człowiekiem spełnionym i szczęśliwym.

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania dotyczące budowy własnej marki lub potrzebujesz w tym zakresie pomocy – zapraszam do kontaktu.

  • Mówiąc o celu warto wspomnieć o zasadzie SMART.

    Bez linków do analizy konkurencji czy wytycznych do zrobienia benchmarku ten tekst jednak pozostaje piękną… teorią :)

    Wiele osób wie co trzeba zrobić, ale nie wie jak. Mnie na przykład odpycha analiza Google Analytics, choć wiem, że powinienem ją zrobić i jakbym się postarał, to dowiedziałbym się jak. Ale mi się nie chce… :)

  • www.kolekcjonerka.pl

    Świetny tekst !!!! Dziękuję bardzo !

  • Dariusz Grochocki

    Świetny artykuł. Wyłożyłaś bardzo fajnie sens tworzenia MO. Dzięki!