Kochamy psy. Uwielbiamy nie tylko te, z którymi obcujemy na co dzień, ale także psich bohaterów książek, filmów i… reklam.

Tym razem nie będę zagłębiać się w to, co robią psy w reklamach. Bo wiadomo, co robią: zwracają naszą uwagę i rozczulają. Ale co robią psy w reklamach Volkswagena? Śmiem twierdzić, że coś więcej.

Z Volkswagenem szczęśliwszy niż bez niego

Volkswagen to – nomen omen – „people’s car”, marka aut dla ludzi – gdyby chcieć ją dosłownie tłumaczyć. Można starać się to rozumieć jako markę aut przyjaznych, prostych w obsłudze i bezawaryjnych. Takich, które ułatwiają życie i nie są przepełnione wodotryskami. W końcu VW to das Auto. Po prostu samochód.

Volkswagen radzi sobie na rynku niezwykle dobrze – ostatnie lata to ciągłe wzrosty sprzedaży i nagrody za kampanie reklamowe. Strategia reklamowa Volkswagena skupia się na kreowaniu pozytywnych skojarzeń z marką. Reklamy mają przywoływać uśmiech na twarze odbiorców i budować przekonanie, że dzięki Volkswagenowi człowiek czuje się dobrze, jest szczęśliwszy niż bez niego.

Od pewnego czasu VW wykorzystuje w tym celu psy. I tak, widzimy w reklamach psy, które spoglądają tęsknym wzrokiem na VW. Psy, które lubią jazdę VW. A także psy, które są jak VW.

Dlaczego „people’s car” komunikuje się za pomocą psów?

Volkswagen nie chce mówić wprost, jaki jest, a pozycjonować się w naszych umysłach za pomocą wizerunku psa. A jaki jest pies? Pies to przyjaciel człowieka. Pies jest wierny. Pies może być przewodnikiem i może być podobny do swojego właściciela. Volkswagen poprzez psy kreuje nie tylko swój wizerunek, ale także podkreśla cechy produktów. Auta VW są szybkie, zwinne, a gdy trzeba – drapieżne. Potrafią wyzwalać w kierowcy zwierzęce instynkty. No i oczywiście, VW ma szeroką gamę produktów – tak jak i wiele jest ras psów. A każdy znajdzie jakiegoś dla siebie.

I na tym ostatnim skojarzeniu bazuje najnowsza kampania Volkswagena w Wielkiej Brytanii, w której to Volkswagen staje się „Woofwagenem”. W reklamie wzięło udział 36 psów różnych ras, w tym teriery, labradory, wyżły, owczarki, buldogi, chihuahua, golden retriver, spaniel, pudel, bokser, chart, afgan, bassett, dog niemiecki, bernardyn i pies pasterski. Wszystkie cieszące się jazdą Volkswagenem.

Akcja nie ogranicza się wyłącznie do reklamówki w telewizji. Na stronie VW ofertę modeli również prezentują psy (uwaga, niektóre się ruszają!). Można także przeczytać: Every breed of Volkswagen has its own character and personality. There’s a Volkswagen for all of us.

1403093_705400456154631_626648042_o

Psy obecne są też w social mediach pod hashtagiem #woofwagen.

Psy pojawiały się wielokrotnie w reklamach Volkswagena. Być może ten związek ma jeszcze jakieś głębsze podłoże. Pierwsze nawiązanie do psa znalazłam w reklamie prasowej z 1969 roku. Choć na zdjęciu nie ma psa, to hasło wyraźnie głosi: Beware of the dog. Nie jest to reklama VW, a dystrybutora tej marki. Jej treść sugeruje, by nie kupować używanych samochodów z niesprawdzonego źródła, bo można się tym samym narazić na dodatkowe koszty, które „ugryzą portfel” – natomiast ów sprzedawca gwarantuje, że sprzedawane przez niego samochody są sprawdzone i nie są na nic „chore”.

beware

Psy nie są brand hero dla marki Volkswagen, ale nie da się ukryć, że VW bardzo często korzysta z ich wizerunku. I nie są to kampanie realizowane tylko w jednym kraju, przez jedną agencję – ale w różnych miejscach, przez różnych ludzi. I z różnymi psami. Do psów w swoich reklamach nawiązują także dealerzy VW. Przed wami łakome psy, odchudzające się psy, śpiewające psy i tak dalej… 








polo-smile-dog-small-42175

volkswagen-dog-600-21896

volkswagen-dog-small-39204

volkswagen-passat-double-dog-600-25195

volkswagen-touareg-dog-small-55667

vw-golf-dog-small-58660

vw-polo-dog-small-67193

vw-sharan-dog-small-87469

VW + psy = WNM

Miłość Volkswagena do psów nie ogranicza się wyłącznie do reklam. W kilku polskich miastach VW postawił rekuperatory – maszyny przypominające jednorękiego bandytę. Zabawa polega na tym, że ci, którzy wrzucą do rekuperatora psią kupkę otrzymają nagrody. Są nimi nie tylko brawa, fanfary i gratulacje typu: „Dobra robota”, „Zmieniasz świat” czy „Rekuperacja zakończona”, ale także piłeczki dla czworonogów.

Rekuperator

 

Jak widać, Volkswagen naprawdę kocha psy. Choć zastanawiam się, czy to bardziej Volkswagen kocha psy, czy psy Volkswagena – i gdzie ich ta miłość zaprowadzi?