Jest taki moment w życiu zawodowym, w którym zaczynasz się zastanawiać, czy jesteś wystarczająco dobry. Czy to już moment na awans, zmianę pracy, aplikowanie na brand managera dużej marki, którą uwielbiasz, zarządzanie teamem marketingowym, a może otworzenie własnej agencji? Czy twoja wiedza jest wystarczająca? Czy możesz pracować na poziomie zarządczym, strategicznym, czy wiecznie będziesz wykonywać zadania zlecane przez innych? No i: czy dyrektor marketingu IKEI zjadłby cię na śniadanie, czy dałbyś radę stanąć z nim w merytoryczne szranki? (Zamiast IKEI podstaw dowolną ulubioną markę, ja akurat chciałabym pracować dla IKEI).

Test wiedzy marketingowej

Niewiele mamy szans w pracy na to, by sprawdzić swój poziom wiedzy marketingowej. Najtrudniejszym testem bywa znalezienie lepszej pracy czy pozyskanie nowego klienta, a później udowodnienie drugiej stronie, że wybrała dobrze. Trudno jest się porównywać, bo w marketingu nie ma jasno spoziomowanej wiedzy – jaki zakres wiedzy robi z ciebie marketera na 3-, a jaki na 5+.

Dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy trafiłam na test, który pozwala sprawdzić poziom profesjonalnej wiedzy marketingowej. To oficjalny test przygotowany przez questus, jedynego akredytowanego w Polsce partnera szkoleniowo-egzaminacyjnego The Chartered Institute of Marketing. Test jest elementem kwalifikującym do programu Diploma in Professional Marketing.  O programie słyszałam i interesowałam się nim już wcześniej, bo trudno się nim nie zainteresować, jeśli na poważnie myśli się o swoim rozwoju.

Diploma to takie Ferrari w świecie biznesu, a CIM to największa i najstarsza na świecie organizacja zrzeszająca profesjonalistów w dziedzinie marketingu. To jedyny program na rynku, który daje międzynarodową certyfikację potwierdzającą poziom wiedzy. Diploma jest przepustką do lepszej pracy, wyższego stanowiska i powszechnego podziwu. Certyfikat CIM otwiera drzwi na nowe możliwości biznesowe i gwarantuje, że jeszcze lepiej połączysz kropki i naprawdę zrozumiesz, jak funkcjonuje marketing, rynek, biznes, klient. Nie są to też normalne studia, w trakcie których masz wyuczyć się i zdać daną porcję materiału. To raczej program rozwojowy, który przygotowuje uczestników do wskoczenia na poziom wyżej. To zdecydowanie program dla ambitnych bestii, które nie boją się tego, że po ukończeniu programu będą jeszcze lepsze.

No dobrze, ale żeby dołączyć do grona supermarketerów, najpierw trzeba wziąć udział w rekrutacji, która trwa do 10.03. A w rekrutacji jest wspomniany wyżej test, składający się z 60 pytań. Mierzą one poziom wiedzy z czterech obszarów tematycznych, które są poruszane podczas programu:

  • Strategic Marketing – planowanie i formułowanie strategii,
  • Mastering Metrics – analizowanie danych i wykorzystywanie ich w zarządzaniu marketingowym,
  • Digital Strategy – wykorzystywanie nowych technologii w marketingu,
  • Driving Innovation – tworzenie innowacji i wykorzystywanie szans rynkowych.
Najważniejsza sprawa: tak, zdałam

Czy test jest trudny? Cóż, jeśli chcesz dołączyć do grona profesjonalistów, to nie może być łatwo. Przy dwóch-trzech pytaniach kompletnie nie miałam pojęcia, o co chodzi (a ty wiesz co oznacza skrót marketing STP?). Przy innych nawet przez chwilę się nie zastanawiałam nad prawidłową odpowiedzią (insighty, pozycjonowanie, analiza rynku).

Szczególnie stresował mnie blok związany z wskaźnikami marketingowymi, ale później okazało się, że – o ironio losu – to właśnie ta część poszła mi najlepiej. Po raz kolejny w ostatnim czasie przekonuję się, że chyba minęłam się z powołaniem i powinnam zajmować się liczbami, bo jestem dobrym analitykiem (i to nie tylko w teorii).

Z kolei przy bloku z innowacjami pomyślałam sobie „phi, to akurat mój temat”, po czym okazało się, że jednak można mnie zagiąć. W pytaniu o generowanie nowych pomysłów bardzo pewnie zaznaczyłam „żadne z powyższych”, bo przecież wiem lepiej, że żadna z odpowiedzi nie jest tym, co ja uważam za prawdę, po czym okazało się, że jednak powinnam była tam coś zaznaczyć. Pewność siebie bywa zgubna :)

Było też zabawnie. Rozwiązywałam test w pociągu i brakowało mi kawałka papieru pod ręką, żeby zwizualizować sobie macierz produkt/rynek i próbowałam rysować ją w powietrzu, co w połączeniu z moim zmarszczonym czołem i gadaniem pod nosem mogło wyglądać przedziwnie.

Koniec końców zdałam test na 70%, a to oznacza, że jest jeszcze room for improvement, ale także – co zawsze miło łechce ego – że jestem nieco powyżej średniej.

Zmierzenie się z tymi pytaniami to dobre wyzwanie i tak naprawdę dopiero początek przygody – później przecież trzeba się nauczyć i przygotować do egzaminu CIM!

Pora, byś ty zmierzył się z testem

Ja już wiem, gdzie mam braki. A czy ty wiesz, na jakim poziomie jest twoja wiedza marketingowa? Razem z questusem przygotowaliśmy skróconą wersję testu, dzięki której będziesz mógł się szybko sprawdzić i przekonać, jaki jest twój poziom wiedzy. Zrobienie tego testu nie zajmie ci więcej niż 10 minut – chyba, że będziesz próbował googlować odpowiedzi, ale umówmy się: oszukiwanie samego siebie jest bez sensu.

Test jest poniżej. Pamiętaj, że pytania są wielokrotnego wyboru. Mnie ta opcja parę razy skutecznie zmyliła. Ale pytania nie są tak trudne, jak mogłoby się wydawać :)

Odważni mogą zmierzyć się z pełnowymiarową wersją testu. A później… później wziąć udział w programie DM, zdobyć wartościową wiedzę i zwiększyć tym samym swoją wartość – na rynku pracy, w oczach znajomych i swoich własnych, rzecz jasna!

To jak, jesteś gotowy wejść na poziom wyżej swojej kariery? Jesteś gotowy zmierzyć się z testem? Jestem ciekawa twojego wyniku. Do dzieła!

Wpis powstał we współpracy z questus.